Tomasz Karamon
17
sierpnia 2010 roku, wtorek
W dziale "Bardo w XIX wieku" pojawiło się kolejne, nowe opracowanie, dotyczące dokonań kolejnych dwóch burmistrzów (Adolfa Moschnera i Alfreda Becksteina), którzy sprawowali swój urząd w latach 1896-1918. Zapraszam do lektury!

02
sierpnia 2010 roku, poniedziałek
6 czerwca 2010 r. doszło do zmiany przepisów o ochronie środowiska. Podpisana została ustawa zmieniającą obowiązujące prawo w tym zakresie. Jedną z najważniejszych zmian jest nowelizacja ustawy o ochronie przyrody. Wprowadzono do niej nowy przepis, który nakazuje m.in. by zezwolenie na wycinkę przydrożnych alei drzew na terenach należących do gminy, które wydaje starosta, było poprzedzone uzgodnieniem regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Dotychczas to starosta podejmował takie decyzje bez konieczności występowania o zgodę do innych organów. Często dochodziło przy tym do ignorancji zasad ochrony przyrody i krajobrazu. Dokładnie tak jak stało się to w Bardzie parę miesięcy temu z drzewami rosnącymi na cmentarzu i przy ul. 1 Maja w Bardzie.
Inną bardzo ważną i wyczekiwaną zmianą prawa jest uregulowanie sprawy zabiegów sanitarnych dokonywanych na koronach drzew. Jest to odpowiedź na częste przypadki nadmiernego ogławiania drzew, które niejednokrotnie polegało na całkowitej eliminacji korony i pozostawienia samego pnia wystającego z ziemi. Nowe przepisy mówią, że zabiegi w obrębie korony drzewa na terenach zieleni lub zadrzewieniach mogą obejmować wyłącznie:
* usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami technicznymi
* kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat
* utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa
Stała się wielka i niepowetowana szkoda, że wycinka i ogłowienie drzew w Bardzie przeprowadzone przez Gminę Bardo nastąpiło tuż przed wejściem w życie nowych przepisów. W obecnie obowiązującym kształcie prawnym tego typu działanie Gminy Bardo nie mogłoby mieć miejsca...

20
lipca 2010 roku, wtorek
Wystartowała druga edycja konkursu "Szlakiem krzyży i kapliczek przydrożnych Ziemi Bardzkiej". Krajobraz Ziemi Bardzkiej jest nierozerwalnie związany z licznymi przydrożnymi krzyżami i kapliczkami. Te pomniki sakralnej kultury stały się jednocześnie świadkami i pamiątką minionych dziejów. Ocalone dzięki tradycji i pobożności dawnych mieszkańców powinny mieć dla nas ważną wartość zabytkową i symboliczną. Dziś wiele krzyży i kapliczek niestety niszczeje i ginie bezpowrotnie. A stanowią one przecież nasze dziedzictwo kulturowe. Nasz skarb. Tworzą historię i są świadectwem ludzi żyjących tutaj współcześnie. Dlatego warto wciąż je na nowo odkrywać i poznawać, a przede wszystkim zachować dla przyszłych pokoleń. Aby przejść na stronę konkursu kliknij TUTAJ.

29
kwietnia 2010 roku, czwartek
Niestety po rzezi drzewostanu na cmentarzu i parku pomiędzy Rynkiem, a ulicą Główną, zmasakrowano aleję drzew na ulicy 1 Maja prowadzącą do Domu Dziecka „Jutrzenka” w Bardzie. Akcja ogławiania drzew prowadzona przez władze gminy zawitała niestety na dobre w naszym mieście. Na ul. 1 Maja wycięto jesiony, kasztanowca i lipę. Pozostałe lipy i kasztanowce ogołocono ze zdrowych konarów i gałęzi z zawiązanymi już pąkami. Ich miejsce zajęły upiorne kikuty. W efekcie za rok, dwa, a być może za kilka lat, o ile nie powali je wiatr i choroby, trzeba będzie najprawdopodobniej je wyciąć. Ogławianie drzew nie jest zabiegiem pielęgnacyjnym, lecz prowadzi do całkowitego niszczenia koron i jest błędem w sztuce, a więc jest niczym innym, jak niszczeniem drzewa! Cięcia w koronie powinno się wykonywać tylko w wyjątkowych przypadkach – w trakcie prac usuwa się wyłącznie pędy, gałęzie i konary z powodów kolizyjnych i te, które są suche, chore lub połamane. I nic ponadto. Bardzo wiele informacji na ten temat można znaleźć w Internecie, np.:
http://www.gajanet.pl/Prawdy-i-mity-o-og-awianiu-drzew
http://www.komunalny.pl/index.php?name=archive&op=show&id=3537
http://www.eko.luban.com.pl/index.php?id=przeciw_oglawianiu
Ochrona zieleni należy do zadań własnych gminy. Niestety w tym przypadku zamiast ochrony drzewa zostały nieodwracalnie okaleczone. Po barbarzyńskich cięciach drzewa żyją z nieodwołalnym wyrokiem śmierci. A przecież każde usunięte lub okaleczone drzewo, jest stratą dla każdego z mieszkańców. Człowiek potrzebuje w swoim otoczeniu piękna naturalnej przyrody. Tam, gdzie obraz przyrody jest jak po katastrofie, człowiek czuje się bardzo źle. Gdy patrzę na te kikuty drzew, przychodzą mi na myśl właśnie skojarzenia z katastrofą, chorobą i kalectwem. I odwrotnie, gdy patrzę na bujne drzewo pięknie ukształtowane przez naturę, to ten widok kojarzy mi się z wolnością, zdrowiem, pięknem i siłą. Porównajmy. Czyż jest inaczej?!? Za pieniądze z naszych podatków, bez konsultacji z mieszkańcami, zamieniono nasz krajobraz z jego drzewami w krajobraz katastrofy i choroby. Fakt okaleczenia alei drzew zasadzonych kilkadziesiąt lat temu przez niemieckich mieszkańców Barda jest dla mnie przykładem lekceważenia historii, tradycji i kultury - czyli korzeni naszego miasta. Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia dla tego w jakim stopniu zniszczono te drzewa. Ciężko jest mi znaleźć słowa, które byłyby w stanie oddać mój smutek i żal wobec tego co zostało dokonane. Dlatego apeluję do mieszkańców: nie zgadzajmy się na tego typu nieludzkie potraktowanie drzew! Mamy prawo do tego, by „zielone płuca” naszego miasta były zdrowe i bujne, a nie pokaleczone! Na zakończenie chciałbym jeszcze nadmienić, iż dokładnie wzdłuż alei okaleczonych drzew Gmina Bardo zaplanowała realizację inwestycji polegającej na urządzeniu placu rekreacji dla dzieci i dorosłych, która cytując nasze władze „(…)ma zaspokoić potrzeby mieszkańców i zmienić wizerunek Gminy w tej części miasta”. Oznacza to zatem, iż przyjedzie nam odpoczywać wśród upiornych cieni smutnych kikutów drzew…

Poczytaj więcej wieści tutaj.

Poprzednia wersja strony zdobyła
I miejsce w 130 edycji konkursu Podium w Republice WWW.








